Zbliżający się kwiecień i może jeszcze początek maja to najlepszy czas, żeby zwiedzić włoską perłę Renesansu, czyli Florencję. To taki czas, kiedy jeszcze nie ma tam dzikich tłumów turystów (chociaż przez Ponte Vecchio trudno przejść właściwie zawsze), a pogoda już jest przepiękna i potrafi przekraczać 20 stopni. Dlaczego warto odwiedzić stolicę Toskanii i co tam zwiedzić? O tym właśnie dzisiaj.

Florencja: perła Renesansu

Niesamowita architektura i zabytki Florencji zrobią wrażenie nawet na tych, którzy na co dzień niespecjalnie zwracają uwagę na tego typu atrakcje. To miasto jest jednym wielkim, przepięknym zabytkiem, a dzieła najsłynniejszych twórców renesansu spotyka się tutaj dosłownie na każdym kroku. Michał Anioł, który tworzył w tym mieście, powiedział: „Italia to ogród Europy, Toskania – ogród Italii, Florencja – kwiat Toskanii”. I to jest prawda, bo miasto to jest po prostu niezwykłe. Oprócz niesamowitych zabytków architektury i światowej klasy muzeów oferuje też, ze względu na swoje położenie, wyjątkowe widoki. To tutaj, oprócz wspomnianego Michała Anioła, tworzyli Leonardo da Vinci i Botticelli. Florencja jest też miejscem „narodzin” Pinokia  😉 Co koniecznie trzeba zobaczyć?

Florencja: wspaniała historia

W czasach przed Cezarem była to etruska osada. Z tego czasu pozostały ruiny teatru etruskiego (podobnego do teatru greckiego) w niedalekim, przepięknie położonym miasteczku Fiesole, które warto odwiedzić. Rozkwit Florencji jako miasta przypada na rządy Medyceuszy (1512-1737). To dzięki nim stolica Toskanii stała się również stolicą renesansu i rozkwitła też pod względem gospodarczym. Dzięki bogactwu tutejszych kupców możliwe było powstanie budowli i dzieł sztuki tak pięknych, że nie chce się stąd wyjeżdżać, a jeśli już trzeba, to chce się wracać. 

Florencja: co zwiedzić?

Ponte Vecchio

Spacer po wspominam już wyżej moście Ponte Vecchio (wł. Stary Most) prowadzącym przez rzekę Arno to must have. Ten najstarszy kamienny most w Europie został zbudowany w 1345 r. Jego konstrukcja opiera się na kamiennych łukach. To most „kupiecki”, gdzie działają przeróżne sklepiki, głównie z włoską biżuterią i pamiątkami z Florencji, stąd zwany jest także Mostem Złotników.

Palazzo Vecchio

Dziedziniec górującego nad Piazza della Signoria Palazzo Vecchio został zaprojektowany przez Michała Anioła. Dzisiaj wnętrza pałacu to miejsce przeznaczone dla sztuki i nie tylko. Na jednej z wiszących w jednej z sal map zobaczycie także… renesansową Świdnicę!

Galeria Uffizi

Jest zlokalizowana niedaleko Ponte Vecchio, na wspomnianym Piazza della Signoria, który sam w sobie jest miejscem wyjątkowym, z górującym nad nim Palazzo Vecchio, przed którym stoi replika słynnej rzeźby Dawida dłuta Michała. Oryginał także znajdziecie w tym mieście – Galleria dell’Accademia.

W samej Galerii Uffizi zgromadzono arcydzieła sztuki malarskiej, które sprawiają, że jest to jedno z najbogatszych pod względem eksponatów muzeum na świecie. Znajdziecie tutaj m.in. dzieła Botticellego, Michała Anioła, Rafaela czy Tycjana. W muzeum można oglądać także prace Rubensa, Rembrandta, Van Dycka i wiele innych.

Santa Maria del Fiore

Świątynie Florencji są tak niezwykłe, że nie ma szans przejść wobec nich obojętnie. Takiej architektury i zdobień kościołów nie znajdziecie nigdzie na świecie! Florencja w ogóle nazywana jest miastem kościołów, z których najsłynniejsza jest katedra Santa Maria del Fiore z największą na świecie ceglaną kopułą. Na wyobraźnię powinna zadziałać informacja, że budowa tej świątyni zajęła 140 lat!

Polecam wejście na dach kopuły. Trzeba pokonać aż 463 stopnie, ale rozciągająca się stamtąd panorama miasta zapiera dech w piersiach. Z kolei panoramę w drugą stronę można podziwiać z wieży Palazzo Vecchio. Zresztą, punktów widokowych we Florencji nie brakuje.

Florencja: boskie jedzenie

O tym nie sposób nie wspomnieć. Florencja to jedna z najlepszych kuchni we Włoszech i na świecie. Ale dzisiaj opowiem Wam tylko o jednej restauracji, a właściwie „trattorii” – Marione. Dlaczego? Po pierwsze, ledwie mówią tam po angielsku, tak bardzo jest włoska 😅 Jest to wyzwanie, ale na szczęście, dania w ręcznie pisanym menu są opisane także po angielsku. Wśród nich – tradycyjna toskańska zupa ribolita, którą je się… widelcem (!), bo jest tak gęsta jak gulasz, dzięki temu, że jest to zupa… z chleba z ogromną ilością warzyw. Ta w Marione – wymiata.

I na koniec powiem tak. Miejsc wartych obejrzenia we Florencji jest o wiele więcej. Ale te, które wymieniłem, wystarczą na kilka dni bez napinki, więc jeśli chcielibyście więcej, dajcie znać – podpowiem. A jeśli już chcecie jechać, zajrzyjcie do naszego biura. Coś na pewno wspólnie znajdziemy 😁